Minimalizm udomowiony
Żyjemy w czasach hybrydowych, w których zacierają się podziały na różne kategorie. To, co miało swoją czytelną definicję - dziś ewoluuje, zmienia się dosłownie na naszych oczach. Obserwujemy to w naszych domach i trendach, które podpowiadają nam, jak je urządzić. Zauważmy, jak ogromną przemianę przeszedł na przykład minimalizm, który do niedawna kojarzył się z czymś surowym i zimnym w odbiorze. Ostatnie lata przynoszą jego zupełnie inne oblicze: ciepłe i przyjazne. I właśnie w tej wersji pokochaliśmy minimalizm jeszcze bardziej. I to stąd bierze się popularność japandi. Stylu, który pokazał łagodniejsze oblicze minimalizmu.



Natura górą
Minimalizm w swoim DNA ma również marka ZAJC. Kuchnie polskiego producenta bazują na geometrii i prostych liniach. Ich wzornictwo wyróżniają architektoniczne podziały i dopracowane, wyrafinowane detale. Wrażenie robi również autorska paleta wykończeń ZAJC, której odpowiedni balans wnosi tę szczególną subtelną elegancję. W modelu Z1 postawiono na naturę. Wysoka zabudowa wykonana jest z forniru dębowego o szczotkowanej powierzchni w autorskim wybarwieniu, które wydobywa usłojenie i miękko załamuje światło. Drzwi zintegrowane są z uchwytem wykonanym z naturalnego drewna, w tym samym wykończeniu. Blat wyspy to naturalny kwarcyt, w którym antracyt tła łagodzą rozmyte smugi szarych żyłek. Z kolei fronty wyspy pokrywa głęboko matowy lakier w odcieniu antracytu. Materiały te łączy naturalny rodowód i odwołania do barw ziemi, ale nie tylko. Estetycznym spoiwem kolekcji jest mat, niekiedy tylko przełamany błyskiem stalowych urządzeń.



- Kuchnia Z1 to nie tylko spokojna, elegancka estetyka, ale również intuicyjna funkcjonalność. Wyspa jest szeroka i zapewnia dostęp z każdej strony. Szafki otwiera się dzięki bezuchwytowemu systemowi listwowemu, a przestronne szufladki z przemyślanymi podziałami pozwalają łatwo posegregować kuchenne wyposażenie. Kuchnia ma ponadczasowy wymiar, ale wychodzi naprzeciw potrzebom współczesnego użytkownika – komentuje Justyna Zajc.